Motywacja Rady

5 rad, jak z klasą podziękować za współpracę

9 lipca 2014

Przy całej wspaniałości i wolności, kawach na mieście z laptopem i życiem żywcem wyjętym ze zdjęć z Pinteresta (jak niektórzy myślą), bycie freelancerem to też spora dawka stresu. Tam, gdzie jest kontakt z klientem, zabieganie o zlecenia, niepewność, rozliczenia i często niewiadoma, tam jest stres. Nie da się tego uniknąć.

Świeży freelancer (choć to nie zawsze mija wraz ze wzrostem stażu) przeważnie nie jest do końca pewny siebie, w końcu dopiero zaczyna, próbuje, podpatruje, chce utrzymać się na powierzchni i po prostu zarobić. Wtedy też jest najbardziej podatny na uginanie się, czyli uleganie klientom, pakowanie się w sytuacje, które nie sa do końca komfortowe – wszystko właśnie z braku pewności siebie, nie do końca okreslonej ścieżki i obawy przed brakiem zleceń. Często, tak jak w prywatnym życiu, nie umiemy odmówić, nie wiemy jak elegancko wybrnąć z sytuacji, która nie jest dla nas komfortowa.

Mamy dla was kilka gotowców. Wiadomości, które wystarczy skopiować i wkleić w okno maila. Jeśli znajdziecie się w którejś z niżej wymienionych sytuacji, nie będziecie wiedzieli, jak się zachować, nie będziecie pewni, jak powinniście wyjść z twarzą – skopiujcie odpowiedni fragment, dopasujcie do własnej sytuacji i wyślijcie. Pamiętajcie, że nie musicie się na wszystko zgadzać, żeby czuć się dobrze ze sobą, trzeba słuchać intuicji i pracować w zdrowym środowisku. Nic nie musicie, po prostu… więc jeśli czujecie, że nie chcecie, a nie wiecie jak uniknąć pewnych rzeczy, może ten post Wam w tym pomoże :) Z góry uprzedzam, że całość utrzymana jest w graficznym klimacie (projekt,temat, realizacja), a to dlatego, żeby było mi łatwiej pisać. Cały myk polega na tym, żeby dostosować te treści do siebie, swojego biznesu, własnej sytuacji.

1. Klient mocno naciska na obniżenie cen, lub sugeruje, że pierwsze zlecenie będzie „na próbę”, a przy następnych rozliczycie się normalnie. Czujesz, że to nie jest komfortowa dla Ciebie sytuacja, że wykonanie pracy za proponowaną kwotę, lub na takich warunkach będzie wręcz krzywdzące. Odmów. Rozumiemy, że czasem bierze się cokolwiek, byle zarobić, ale w gruncie rzeczy po to się pracuje, żeby normalnie zarabiać, więc nie daj się wcisnąć we współpracę, która od początku ustawia Cię w gorszej pozycji. Szacunek dla samego siebie to podstawa :)

Jak elegancko odmówić? Proponujemy wiadomość o takiej treści:

Bardzo dziękuję za propozycję współpracy, cieszę się, że moja firma zwróciła Pani/Pana uwagę. Warunki finansowe/współpracy, proponowane przez Panią/Pana nie są jednak dla mnie satysfakcjonujące, dlatego pozwolę sobie zaproponować inną firmę, lub przedstawić mniejszy pakiet usług za kwotę, która mieści się w Pani/Pana budżecie.

W ten sposób elegancko wychodzisz z niefajnej dla siebie sytuacji, nie lekceważysz klienta brakiem kontaktu – proponujesz mu również rozwiązania.

(Tak na marginesie, czy idąc do dentysty negocjujesz z nim cenę leczenia kanałowego? „może 200zł rabaciku?”  nie – jest cennik i go akceptujesz, lub nie. Dlaczego Ty masz ulegać?)

2. Dostajesz propozycję nie do odrzucenia, problem jest taki, że proponowane rozliczenie to… barter. Artykuł w zamian za pudełko czekolad, projekt wizytówki w zamian za  ubranko dziecięce z metką. Wszystko super, jeśli masz dostać przedmiot, który jest Ci potrzebny, albo o którym marzysz, wtedy bomba! Problem pojawia się wtedy, kiedy czujesz, że nie wypada Ci odmówić, a, powiedzmy sobie szczerze, ubrankiem dziecięcym nie opłacisz rachunków. Jak grzecznie odmówić?

Bardzo dziękuję za propozycję. Ponieważ z zasady nie rozliczam się barterowo, jestem zmuszona zrezygnować z oferty. Jeśli jednak będzie Pani/Pan zainteresowana/y współpracą na innych warunkach rozliczenia, bardzo proszę o kontakt. 

3. Jakże dobrze znana nam sytuacja. Klient dzwoni, pisze, puka, że jest temat, fajny, atrakcyjny, ale na przedwczoraj. Termin realizacji zdecydowanie za krótki, wręcz nieistniejący, na zasadzie „rzuć wszystko, co teraz robisz, dosłownie i zajmij się nowym projektem, bez gwarancji, że zdążysz”. Jeśli czas, jaki się ma na pracę jest za krótki, wtedy stres sie podwaja i jakość projektu na tym po prostu cierpi. Nie zawsze pieniądze są warte takiego chaosu i stresu, choć oczywiście wszystko zależy od indywidualnych preferencji. Niektórym dobrze się pracuje w stresie, z batem nad głową :) Jak taktownie zareagować, żeby nie wyjśc na trudnego we współpracy, nieelastycznego osobnika?

Dziękuję za propozycję współpracy. Temat jest bardzo ciekawy, jednak żeby wykonać projekt wysokiej jakości potrzebowałabym więcej czasu. Jeśli sytuacja ulegnie zmianie i czas na realizację tematu się przedłuży, bardzo proszę o wiadomość, chętnie wezmę udział w projekcie. 

4. Co zrobić, jeśli przed przyjęciem zlecenia, lub w trakcie realizacji, klient za bardzo ingeruje w projekt, podważając umiejętności? Nie mamy na myśli konstruktywnej krytyki, ale znaczną ingerencję, bez próby dialogu z freelancerem. Co zrobić, jeśli temat zlecenia ma dotyczyć czegoś, na co się nie zgadzamy, albo co jest dla nas niewygodne (przemoc, erotyka).

Dziękuję za Pani/Pana uwagi dotyczące mojej pracy, zawsze chętnie słucham sugestii. Rozważę przedstawione mi uwagi, jednocześnie bardzo proszę o zaufanie w kwestii realizacji projektu. Jestem profesjonalistą i zapewniam, że ostateczny projekt będzie skuteczny i zgodny z trendami. 

Bardzo dziekuję za dotychczasową współpracę. Mam wrażenie, że nasze wizje projektu są rozbieżne. Z przykrością rezygnuję z tematu, jednocześnie pozwolę sobie zaproponować firmy, które mogą pomóc Pani/Panu w finalizacji projektu. 

Dziękuję za propozycję. Musze zrezygnować z tej atrakcyjnej oferty, gdyż z zasady nie zajmuję się tematyką ….. Mam jednak nadzieję, że znajdzie Pani/Pan odpowiedniego wykonawcę. Życzę powodzenia w dalszych działaniach. 

5. Jak się zachować, jeśli klient oczekuje dodatkowych prac, nie objętych ustaleniami początkowymi, bez zwiększenia ceny? Na początku jest to tylko prosta wizytówka do logo, potem baner, albo branding kanału na FB. To może być proste hasło do stworzonej nazwy marki czy produktu. Cokolwiek, co, według klienta, zajmie nam 5 minut, a w rzeczywistości zabierze spory kawałek czasu.

Cieszę się, że moja praca przypadła Pani/Panu do gustu na tyle, żeby rozszerzyć naszą współprace. W początkowych ustaleniach nasza współpraca dotyczyła:………… W cenie usługi znajduje się:………. Dodatkowe projekty zwiększą koszt całości o:…… Bardzo proszę o wiadomość, jeśli akceptuje Pani/Pan powyższe ustalenia. Jeśli tak – zaproponuję termin realizacji dodatkowych tematów.

Wystarczy skopiować i kliknąć ,,wyślij”. Praca ponad siły i bez satysfakcji finansowej jest frustrująca. Także uczcie się na naszych błędach, oszczędźcie sobie kilka lat i zamiast dojść do tego za 3 lata, już teraz szanujcie swoją prace i czas. Nie bójcie się, że świat o Was zapomni, gdy kilka zleceń ucieknie Wam tylko dlatego, że dbacie o jakość pracy.

Powodzenia!

E<3

You Might Also Like

18 Comments

  • Reply Alicja 9 lipca 2014 at 09:08

    do punktu 3 – ja przeważnie podwajam stawkę (albo i potrajam, przecież muszę na bok odstawić projekty, które aktualnie wykonuję). Jak coś ma być na wczoraj, jeśli klientowi faktycznie się mocno spieszy, to zdecyduje się i za wyższą kwotę.
    Jeśli nie (a tak jest w większości przypadków i każde „na wczoraj” okazuje się wcale nie takie pilne), klient przeważnie czeka.
    Zdarza się, że szuka innych projektantów .. ale zazwyczaj wraca i słyszę „no dobrze, to poczekamy”

    • Reply Love 9 lipca 2014 at 09:14

      Dokładnie tak – też mamy takie doświadczenie, że klient, jak musi, to poczeka, dlatego dobrze jest mu dać otwartą furtkę, że w razie jakby „udało mu się przedłużyć termin” to chętnie porozmawiamy. Zwiększenie stawki jest też dobrym pomysłem! Nawet bardzo dobrym :)

  • Reply kobieta w e-biznesie.pl 9 lipca 2014 at 11:35

    Bardzo pomocny artykuł, jedyne, gdzie czuję wewnętrzny opór, to przy polecaniu innej firmy, gdy ktoś chce nas wmanewrować w pracę na próbę i za darmo. Ja bym takiego klienta już nikomu nie poleciła, czemu mam sobie zaprzątać tym głowę, wysyłanie maili to też część naszej pracy. Ale ze zmniejszeniem liczby zleceń, by klient zmieścił się w budżecie – świetne! Co do barteru – kiedyś przyjmowałam, a teraz piszę szczerze – jestem zbyt zajęta pisaniem za pieniądze, by rezygnować z zarobku dla pracy za produkt i wtedy sugeruję, że może inne blogerki znajdą czas w swoim grafiku :) Zasada numer jeden – mój czas jest cenny, jak nie na pracy, spędzę go z rodziną :)

    • Reply Love 9 lipca 2014 at 15:23

      Dziękujemy za komentarz :) Sytuacje są różne – jeśli w grę wchodzi klient, który ma po prostu niski budżet, a znamy firmę, która ma niższe ceny – myśle, że możemy spokojnie przekazać klientowi namiary do tej firmy. Jeśli znamy osobę, która wyraźnie daje do zrozumienia, że się uczy i buduje portfolio i interesują ją możliwości projektowania nawet za darmo, byle wzbogadzic swoje portfolio o prawdziwe realizacje – wtedy też możemy takiemu klientowi polecić kontakt. Nie miałyśmy na myśli wysyłania do konkurencji konia trojańskiego :) w postaci niefajnego klienta – bardziej na dostosowaniu odpowiedzi do własnej sytuacji. Mam nadzieje, że trochę wyjasniłam :)

  • Reply kobieta w e-biznesie.pl 10 lipca 2014 at 07:19

    Tak, już trochę bliżej mi do zrozumienia. Czuję tylko opór przed takimi ludźmi, którzy zamiast przeznaczyć budżet na zlecenie, szukają osób gotowych pracować za darmo, czy nie jest tak, że zawsze znajdzie się ktoś, kto tworzy portfolio? Czy to nie jest psucie rynku? W idealnym świecie powinny być stałe stawki, bo niestety często wygrywa ten, kto zrobi taniej- choć może cierpieć jakość i wtedy ktoś dobry w tym co robi, ma mniej zleceń.

    • Reply Love 10 lipca 2014 at 13:15

      To prawda – bardzo często zamiast jakości, wygrywa cena, ale my dążymy do tego, żeby klienci wybierali nas bez względu na cenę, a na to trzeba zapracować. Osób, które robią za darmo, za półdarmo jest na pewno dużo i zawsze będzie. Kilka lat temu ja też pracowałam za ułamek dzisiejszej stawki i byłam zadowolona. To jest proces – jesli klient nie „dorósł” do mojej jakości i moich cen – zapraszam do konkurencji.
      Wydaje mi się że stałe stawki byłyby krzywdzące dla tych, którzy wykonuja lepsza pracę, bardziej profesjonalną. Skoro robię coś świetnie czemu mam dostawać takie same pieniądze jak ktoś, kto „odwala fuszerkę”. Myślę, że trzeba się skupić na swoich oczekiwaniach i swojej sytuacji, nie zawsze patrząc na resztę. To, co dla mnie może być super stawką, dla kogos innego to marne grosze :) W tej sytuacji to ta osoba może polecić moją firmę, bo wie, że mam niższe stawki. Wszystko się przeplata.

  • Reply kobieta w e-biznesie.pl 10 lipca 2014 at 17:19

    Przemawia to do mnie, klient ma wykonane zlecenie w swoim budżecie, dobry freelancer wykonuje zlecenia tylko dla klientów, którzy są gotowi zapłacić za jakość, a nowicjusze się uczą i stopniowo podnoszą stawki wraz z doświadczeniem:) i wszyscy są szczęśliwi.

    • Reply Love 11 lipca 2014 at 10:03

      Dokładnie tak – dziękuję za zrozumienie :) Super rozmowa na komentarze :)

  • Reply kobieta w e-biznesie.pl 11 lipca 2014 at 14:50

    Wasze doświadczenie jest mi teraz niezwykle potrzebne, bo właśnie mam pierwsze kontakty z klientami z prawdziwego zdarzenia, jestem na etapie ustalania stawek i zmierzam się z rynkiem, także pozwolę sobie pytać, pytać i pytać :)

    • Reply Love 12 lipca 2014 at 11:54

      Ależ pytaj, jak nie tu, to na FB, czy mailu. Razem na pewno coś poradzimy. Lepiej się porządnie zastanowić, dać klientowi odpowiedź później, niż na szybko podjąć dezycję, która okaże się błędna i z której nie będziesz zadowolona. Tak więc czekamy :) A tak na teraz rada: nie chwal się, że zaczynasz samodzielną pracę – jesteś profesjonalna, pewna siebie, jeśli czegoś nie umiesz – nauczysz się sama, od czego jest internet :)

      • Reply kobieta w e-biznesie.pl 13 lipca 2014 at 11:19

        haha, pewność siebie, jak i stawki przychodzą z każdym kolejnym zleceniem, z którego klient jest zadowolony, ale popracuję nad tym. Zaczynanie też ma swoje plusy – świeży umysł, zaangażowanie w każdy mini projekt :) to fajny moment w życiu.

  • Reply Wiola 16 lipca 2014 at 18:25

    Świetny i bardzo przydatny wpis. W ciągu ostatnich dni kilkukrotnie wykorzystałam gotowiec z 2. punktu.
    Bieda w kraju.

    • Reply Love 16 lipca 2014 at 21:48

      Tak, rozliczenia barterowe rządzą :) Cieszymy się, że gotowce się przydają! Oby jak najrzadziej! :)

  • Reply Małgorzata Więcław 21 lipca 2014 at 17:47

    ooo tak. Jest dokładnie tak, jak piszesz. Czasem dasz palec, a będą chcieli całą rękę :) Dobrze, że powstał taki wpis, bo pokazuje, że jako freelancerzy nie musimy zgadzać się na wszystko

  • Reply Dobre Geny 26 sierpnia 2014 at 13:36

    Ha, ale fajnie, że tu trafiłam (po linku od LifeManagerki :)). Wszystkie propozycje rozwiązania niefajnej sytuacji bardzo zręczne i życiowe. Pewnie przydadzą się niejednemu czytelnikowi. Będę wpadać. Pozdrawiam!

    • Reply Love 26 sierpnia 2014 at 13:43

      Hej! Cieszymy się, że wpadłaś i zapraszamy częściej. Mamy nadzieje, że to, co piszemy jest przydatne, bo…o to chodzi :) Miłego dnia!

  • Reply Alicja 27 listopada 2014 at 16:04

    i dziś skorzystałam z Waszych rad :)

  • Reply Justyna F (Elfie) 17 lipca 2015 at 11:17

    Bardzo przydatne gotowce :) Ja oczywiście musiałam połączyć kilka punktów w całość, ale mimo to dziękuję! :)

  • Leave a Reply