Wpisy na Love2work nie pojawiają się tak często jak kiedyś. Zauważyliście? Ja zauważyłam. Zauważyłam, że pisanie bloga to taka sinusoida, od kilku postów w tygodniu płynnie przechodzimy do jednego w tygodniu, jednego na dwa tygodnie, żeby powrócić do starej dobrej częstotliwości. Kiedyś się przejmowałam takimi przestojami, traktowałam to jako dowód nieradzenia sobie, niedoskonałości, braku organizacji. Wiecie co mam na myśli?
Kochałam się w Brianie. Już wtedy liczyła się dla mnie jakość, nie tylko wygląd hehe także wiecie… Backstreet Boys to element mojego dzieciństwa. I nikt mi nie powie, że ich teksty nie są życiowe. Są! A najlepsze jest to, że freelancer może wynieść z…
Podpisujecie umowy? A może wierzycie w świętą moc mejla i to, co na mejlu, obowiązuje dwie strony? To, jakie my błędy popełniałyśmy, szkoda gadać. Co było w Vegas, zostaje w Vegas :) Ale Wy wcale nie musicie. Znalazłyśmy dla Was źródło prawnej informacji dla…
Pomyślałam, że to dobry temat. Za każdym razem, gdy czytam magazyn Sens, a czytam każdy numer (dziękuję, Mamo!), moją uwagę zwraca dział z listą najbliższych warsztatów o motywacji, rozwoju, jodze – rozwój, rozwój, rozwój :)…
No dobra, kilku kolejnych też. Takich wiecie, z prawdziwego zdarzenia, z budżetem, umową i sprecyzowaną wizją. To zawsze wymaga odwagi, bez względu na to, jak bardzo jesteśmy pewni siebie i swojego produkty czy usługi. Zawsze zdobycie klienta wiąże się z potrzebą przedstawienia się, opowiedzenia…
Czy jest możliwe się wyłączyć? Praca na komputerze, z dostępem do internetu, gdzie duża część służbowych konwersacji odbywa się na Facebooku, to pole minowe. Nowy post ulubionej blogerki, informacja o napadach noworocznych na niemieckie kobiety przez mężczyzn o wschodnim wyglądzie, stronka fajnego grafika, dwie…


















