W terenie musi być wygodnie. Nie ma miejsca na szpilki, obcisłe formy – no chyba, że ktoś czuje się tak komfortowo. My nie.
Ile ja ostatnio kaw wypiłam ,,kombinując” i planując, rozmawiając, przedstawiając… Praktycznie nie ma mnie w domu. To wielka przyjemność spotykać się z ludźmi, a ten zestaw jest ostatnio moim ulubionym – mieszkam w Gdańsku, marynarskie klimaty wpisane mam w DNA.
Jest mi tak bardzo wygodnie, jednocześnie czuję się dobrze, ładnie. Nie muszę wybierać między komfortem, a stylem. Za to mogę wybierać miejsce, gdzie się spotykam, a muszę przyznać, że coraz częściej ciągnie mnie na Stare Miasto w Gdańsku, gdzie udostępniono nabrzeże Wyspy Spichrzów. Nowa perspektywa, Długie Pobrzeże wygląda pięknie!
Co mam na sobie? Trampki z Allegro; parkę z H&M kupioną 8 lat temu; spodnie H&M kupione ponad 3 lata temu, koszulkę z Reportera; torbę vintage i szal z Only. Mój prosty sposób na to, by wyglądać jak człowiek, jak lubię i wygodnie :)
M <3






























