Czas na śniadanie
Wszyscy wiemy, że drugie śniadanie, czy lunch w pracy są ważne. Nie zawsze wiemy dlaczego, ale wierzymy, bo wszędzie o tym piszą
Ja wiem, że jedzenie w ciągu dnia jest niezbędne, bo jeśli jestem głodna to lepiej do mnie nie podchodzić, a jednak w przypadku kontaktu z klientem wypadałoby, żeby mógł do mnie podejść, albo chociaż bez obaw zadzwonić. Nie zagłębiam się tu w wartości odżywcze,piramidy, kalorie, pełne ziarna, tłuszcze itd. Bardziej mam na myśli nie przegładzanie się, bo to nie sprzyja koncentracji, kreatywności i wydajności – co w przypadku szczególnie freelancerów jest bardzo ważne – w końcu wydajność to czas, a czas to pieniądz.
Z wieloletniego doświadczenia wiem, że dopracowany, robiony w domu lunch przyniesie dużo pożytku. Niedbale zrobione kanapki, mało apetyczne i średnio smaczne łatwo „zapomnieć wziąć z domu” i ratować się lunchem na mieście, czy słodyczami. Ja zawsze staram się, żeby to, co zrobię w domu na wynos było tak dobre i ładnie wyglądające, żebym sama nie mogła się doczekać kiedy to zjem – wydaję mniej pieniędzy i nie jem tylu śmieci. Czemu piszę o drugim śniadaniu dla freelancera (chociaż temat dotyczy wszystkich pracujących tak samo), skoro dużo freelancerów pracuje w domu i zawsze mogą sobie „odgrzać parówkę” w kuchni? A to dlatego, że duże grono wynajmuje biura, czy biurka (COWORK się kłania), ale też często wyjeżdża, ma masę spotkań w różnych miejscach – nie widzę przeciwwskazań do jedzenia lunchu w parku, czy w innym przyjemnym miejscu – w ten sposób też można wykorzystać bycie freelancerem – zjeść drugie śniadanie tam, gdzie jest np. cudowny widok, czemu nie?!
Ja mam dziś dla Was propozycję szybką, lub mniej (w zależności od tego czy baza będzie zrobiona w domu, czy kupiona) – robiony w domu wrap z ulubionymi składnikami. Wygląda o niebo lepiej niż zwykła kanapka z serem – smakuje zresztą też. Jeśli pójdziecie moim śladem i zrobicie tortille w domu, będzie może trochę zdrowiej (choć ilość mąki i smalcu za tym nie przemawia), ale na pewno pysznie. Ja wybrałam grillowanego kurczaka, awokado, ogórka, pomidora, rukolę, siemię lniane, domowy ketchup i majonez (ten już kupiony). Zwinęłam to wszystko ładnie w placek, przecięłam na pół, odpowiednio zapakowałam i..poszłam w świat. Sprawdziło się – nie mogłam się doczekać kiedy będę mogła to zjeść, nie byłam głodna, nie byłam zła, za to bardzo z siebie zadowolona, że mam własnoręcznie zrobione drugie śniadanie, które w dodatku wygląda jakbym kupiła je w modnej kawiarni. Aż żal zjeść w ukryciu i nie pokazać światu
Przetestujcie! Smacznego.
Jakie są wasze ulubione lunchowe rozwiązania?


śniadanie to podstawa tzn czas na śniadanie się znaleźć musi. a jeszcze jeśli jest to ładne śniadanie w ładnym miejscu to +10 do szczęśliwości
Nienawidzę być głodna, jestem wtedy zła i nie potrafię skupić się na prostej czynności. Kiedyś zapominałam, że istnieje takie coś jak jedzenie w trakcie pracy, moja koncentracja była słabsza, a i ja czułam się gorzej. Dodatkowo nie jadałam śniadania, zmieniłam to i teraz mam więcej energii w ciągu dnia
dokładnie tak! też miałam etapy „mam tyle pracy że nie mam czasu jeść” i okazywało się, że ciągle chodziłam wściekła – trzeba jeść (haha – straszne poświęcenie)
Ja zawsze robiłam sobie do pracy kanapki, ale ostatnio miałam jakiś przesyt i nie potrafiłam kanapki tknąć, kupowałam na bazarku obok drożdżówki… Nie ładnie (ale smaczne
Ostatnio zakupiłam kilka małych plastikowych pudełeczek i robię sobie sałatki: pomidor, sałata lodowa, rzodkiewki, rukola, trochę dressingu. Lekko i smacznie i bez wyrzutów sumienia (jak przy drożdżówkach)
Dobre śniadanie to dobrze rozpoczęty dzień a jeżeli dodatkowo zjemy drugie sukces murowany
Od dłuższego czas nie wyobrażam sobie wyjść z domu bez lunchu. Kupiłam piękny lunch bix, wrzucam do niego sałatki, kanapki z makrelą (gumę do żucia) oraz drobne przekąski (orzechy, owoce).
Czuję się świetnie i schudłam 3kg
Wiecznie brak mi pomysłów na drugie śniadania, a chyba jeszcze nigdy nie pomyślałam, żeby przygotować sobie w domu na wynos takiego wrapa, pysznie!