Zazwyczaj praca freelancera polega na ścisłej współpracy z komputerem, więc nic dziwnego, że pierwsza myśl w temacie miejsca pracy to dom, mieszkanie. To najłatwiejsza i najtańsza opcja, i każdy freelancer ma to za sobą.
Jakie są plusy pracy w domu? Na pewno spore oszczędności – nie wydajemy na lokal, nie wydajemy na transport do i z pracy. To też oszczędność czasu – zamiast siedzieć pół godziny w autobusie do biura możesz uciąć sobie 6 pięciominutowych drzemek. Praca w domu to też luz (kto nie lubi pracy w piżamie) oraz możliwość spędzania dnia z dzieckiem, jeśli oczywiście posiada się takowe :)
Jakie są minusy? Swobodne mieszanie się życia biznesowego z prywatnym nie jest fajne i obie znamy to z autopsji. Niesamowicie ciężko jest narzucić sobie rytm dnia, jeśli nic się nie musi i zazwyczaj kończy się na tym, że śpi się do południa, potem pracuje z przerwami na pranie, serial i gotowanie obiadu, żeby nadrobić zaległości w nocy. Uregulowanie sobie freelancerskiego życia wymaga czasu i praktyki. Pomaga w tym zorganizowanie sobie odrębnego miejsca w domu tylko do pracy. Urządźcie sobie kąt pracowniczy w słonecznym miejscu, najlepiej przy oknie, z daleka od telewizora. Zainwestujcie w dobre oświetlenie i parę fajnych biurowych gadżetów, które pomagają się zmobilizować (przynajmniej nam). A jeśli dojdziecie do wniosku, że praca w domu nie wychodzi Wam tak, jakbyście chcieli, spróbujcie czegoś innego.
Coworking
Coworking, czyli korzystanie ze wspólnej przestrzeni z innymi freelancerami. Centrów coworkingowych pojawia się coraz więcej właśnie z tej przyczyny, że coraz więcej freelancerów szuka kreatywnego miejsca do pracy, miejsca wypełnionego innymi kreatywnymi ludźmi. Czy to jest dobra opcja? Jak najbardziej. Coworking to opcja zazwyczaj bez zobowiązań, możesz wpaść na godzinę albo zdecydować się na cały miesiąc. Zazwyczaj możesz korzystać ze sprzętów biurowych jak skaner czy drukarka. Opłaty nie są bardzo wysokie, wszystko zależy od miasta, w którym mieszkasz. Dlaczego uważamy, że coworking to dobre rozwiązanie? Bo pracując w domu samemu dobrze jest “wyjść do ludzi” chociaż raz w tygodniu, nabrać inspiracji, skonsultować się, odświeżyć głowę. Dzięki coworkingowi możecie poznać dużo ludzi, nawiązać cenne znajomości biznesowe lub prywatne, skorzystać z umiejętności innych freelancerów, także barterowo (na zasadzie Ty mi rozliczysz PIT’a, a ja Ci zaprojektuję wizytówkę). Co jest jeszcze w tym dobre? Że idziecie tam pracować, nic Was nie rozprasza – wiecie ile czasu planujecie tam spędzić i pracujecie. Bez telewizora, bez youtuba, bez pralki, ani obiadu do ugotowania.
Kawiarnia
Kawiarnia to dobra opcja, ale od czasu do czasu (względy ekonomiczne, naturalnie). Podobnie, jak w przypadku coworkingu – praca z laptopem w kawiarni pozwala na wyrwanie się z domu, odświeżenie głowy, zebranie inspiracji. Nie wiem, jak Wam, ale nam kawiarniany szum bardzo pomaga i inspiruje. Polecamy raz na jakiś czas wybrać się do kawiarni na cały dzień, zaplanować tam spotkanie z klientem, wyznaczyć sobie zadania do wykonania na komputerze na ten czas. Czas w kawiarni to dobry moment na zapisywanie inspiracji, szkice, notatki i planowanie późniejszych zadań.
Własne biuro
Własne biuro to poważna decyzja. Bycie freelancerem nie oznacza, że niczym nomadzi nie macie swojego miejsca i tułacie się od domu do kawiarni itd. Wiemy, że taki pogląd funkcjonuje, że freelancer nie równa się biuru. Nic bardziej mylnego. Własne biuro daje poczucie stabilizacji. To miejsce, gdzie się pracuje, dzięki czemu dom przestaje być jednocześnie miejscem pracy, jest tylko do odpoczynku. Jakie są minusy? Głównie finansowe. Jest to wydatek, w zależności od lokalizacji i powierzchni – mniejszy bądź większy, ale zawsze znaczący. Do tego dochodzą opłaty dodatkowe, takie jak internet czy transport. Ok – to są minusy, ale na pewno są jakieś plusy. Plusem jest posiadanie oddzielnego, spokojnego miejsca do pracy, gdzie nic nie przeszkadza, gdzie można się skupić, gdzie można zaprosić klientów. To naprawdę bardzo pomaga w pracy. Własne biuro to jednocześnie synonim pracy na etacie, tylko że Wy jesteście swoimi szefami. Nie widzimy w tym nic złego. Jeśli wynajmiecie biuro z innymi freelancerami – praktycznie odhaczacie dwie rzeczy – własne biuro i coworking. Nie ma nic lepszego :)
To są takie 3 podstawowe lokalizacje freelancerskie, które przychodzą na myśl jako pierwsze, ale to właśnie te 3 rozwiązania przetestowałyśmy na własnej skórze i polecamy! Żeby być zadowolonym z bycia wolnym strzelcem trzeba sobie fajnie zorganizować życie – każdy ma inne potrzeby, oczywiście, ale sądzimy, że nie są inne od naszych :) Harmonia życia prywatnego i zawodowego, koncentracja, wydajność, kreatywność – często zależą od tego GDZIE pracujemy. My lubimy różnorodność – jeden dzień w domu, potem w kawiarni, a może jeden dzień z koleżanką w jej biurze. Grunt to dobra organizacja i świadomość jakie są nasze potrzeby i możliwości.
E <3

















12 Comments
Jeżeli chodzi o pracę w domu, to dobrym wyznacznikiem czasu pracy jest partner, który pracuje na etacie. W moim przypadku sprawdza się to całkiem nieżle :) Co prawda, zdarza się, że wieczorem jeszcze siadam do pracy, ale zawsze wiem, że to jest już praca „po godzinach” i nie może tak być codziennie :)
taaak! to rzeczywiście dobry sposób! :) choc czasem tej pracy po godzinach jednak sporo – wszystko zależy tez od cierpliwości partnera :)
Długo pracowałam wyłącznie w domu jednak na dłuższą metę skutkowało to pracowaniem w dziwnych, chaotycznych porach- szczególnie, że często inni uważają, że skoro jesteśmy w domu to nie pracujemy i mamy masę czasu na wszystko :) Teraz, kiedy tylko mogę, wybywam! Przyjemne kawiarnie- do prac twórczych ze świeżą głową- bardzo miłe miejsce od czasu do czasu. Sprawy codzienne, które trzeba wykonać przy komputerze, nie idą mi jednak nigdzie tak sprawnie jak w biurze! Obecnie funkcjonujemy w „coworku” rodzinnym ale na coworkowe miksy patrzę też z coraz większą ciekawością! :)
W domu tak srednio mi tez sie sprawdza. Pracuje w czwartki i piatki kiedy starszak jest z zlobku, ale tak jak mowicie: mlodsze dziecko, pranie, obiad to wszystko zbija mnie z tropu. Na szczescie juz niebawem otworzy sie u mnie kawiarnia dla freelancerow, gdzie mozesz zostawic dziecko w pokoju zabaw tuz obok. To najlepszy pomysl EVER. Juz sie nie moge doczekac pracy bez przerwy na prace domowe.
Coworking w teorii wygląda fajnie, ale np. w Łodzi to dość kosztowna opcja i taniej jest wynająć biuro niż biurko w coworkingu. A ja chyba wolałabym pracować we własnym biurze (jeśli nie w domu), bo nie należę do przesadnie otwartych osób ;)
Niektórzy wolą pracować w ciszy i spokoju, inni wpadają na najlepsze pomysly podczas pracy w grupie. Platformy dla freelancerów to dobre miejsce zarówno dla tych pierwszych, jak i dla drugich. Można prezentować swoje uslugi w pojedynkę, albo poznać kogoś kto umożliwi nam stworzenie czegoś jeszcze lepszego. Najważniejsze to nie zamykać się na nowe możliwości, które oferuje nam np. Internet.
Ostatnio siedząc w piżamie przed komputerem tłumaczyłam tekst ze wskazówkami dla freelancerów, dotyczącymi organizacji pracy. Pierwsza wskazówka miała tytuł: Wyskakuj z piżamy :)
Fajny tekst, znacie jakieś miejsca coworkingowe w Poznaniu? Czy to rzeczywiście taka droga inwestycja? Czy takie miejsca nadają się dla osób, które potrzebują do pracy ciszy?
Niestety nie znamy coworkingowych miejsc w Poznaniu, musisz się sama zorientować – zawsze warto zrobić reaserch i wybrać miejsce o najlepszej opinii – Poznań jest dużym miastem, na pewno coś znajdziesz. Co do ciszy – zawsze możesz założyć słuchawki i posłuchać cicho muzyki. Zazwyczaj w biurach coworkingowych na dłuższe rozmowy telefoniczne wychodzi się np. do sali konferencyjnej, własnie żeby nie przeszkadzać innym, wydaje mi się, że nie jest źle. Ja akurat lubię „kreatywny szum”, więc tego problemu nie miałam. A cena? Im większe miasto pewnie drożej – wynajęcie biurka na 5 dni w tygodniu na 8 godzin na pewno nie jest tanie, ale 2 dni w tygodniu? Powinno dać radę :)
1,5 roku działałem w domu, nawet udało się zorganizować tak pokój że działaliśmy razem przez kilka godzin w tygodniu miałem kompana. Kolejnym krokiem było biuro, które mimo sporych kosztów około 1000zł netto pozwalało się skupić na pracy. 2 miesiące przed końcem umowy miałem zlecenie i pracowanie na miejscu u klienta, zrezygnowałem z biura bo niepotrzebne było wtedy, po 5 miesiącach projekt został zakończony i wróciłem znowu do pracy w domu. Trwa 2 miesiąc i nadal muszę się zmuszać do roboty z różnym skutkiem. Dom stał się bardziej punktem odpoczynku niż pracy jak było to przed wynajęciem biura. Muszę sprawdzić coworking w katowicach, praca z ludźmi w tym samym pomieszczeniu pozwala się lepiej skupić na pracy.
Lepsze miejsce do pracy.
Zostawiając za sobą życie w korporacji i zaczynając kolejny etap kariery zawodowej w roli doradcy freelancera, miałem potrzebę znalezienia wygodnego miejsca do pracy. I tak natknąłem się na coworking, przetestowałem kilka miejsc i sam pomysł zaczął mi się podobać. Z czasem pomysł przerodził się we własne biuro coworkingowe.
I tak oto jesteśmy w Sobusy, biurze zlokalizowanym w sercu miasta, w starej, klimatycznej kamienicy, w nowoczesnych wnętrzach. Sobusy oferuje profesjonalne środowisko pracy z całą infrastrukturą, z której możesz korzystać ty i twoi goście np. serwisu recepcyjnego, sali konferencyjnej, wi-fi, szybkiej kopiarki, skanera, faxu, beamera, profesjonalnego oświetlenia. Dla tych, którzy muszą przeprowadzić poufną rozmowę telefoniczną mamy „telebox” – zamknięty pokój na głośne rozmowy:). Jednocześnie, pozwalamy popracować w ciszy ludziom w dwóch strefach open space. Po wytężonej pracy, czeka na Ciebie lounge, a w nim wygodny fotel, dobra książka i gorąca kawa. Oczywiście, usługi Sobusy nie ograniczają się tylko do wynajęcia biurka, prywatnego biura, czy sal(k)i konferencyjnej. Możesz zarejestrować swoją firmę pod naszym adresem lub zlecić nam usługi księgowe.
W Sobusy wszyscy jesteśmy zajęci, ale tu mamy czas i okazję spotkać interesujących, podobnie myślących ludzi, rozszerzyć swoje grono znajomych, wpaść na nowy pomysł, nawiązać współpracę lub po prostu cieszyć się pracą.
Zapraszam freelancerów z różnych dziedzin biznesu, start-upy oraz wszystkich, którzy szukają komfortowego miejsca do pracy. Nawet jeśli przyjeżdżasz do Warszawy na jeden dzień, aby spotkać się ze swoim klientem, partnerem biznesowym, przygotuj się do spotkania i umów się w Sobusy. Jeśli chcesz jednorazowo poprowadzić spotkanie, warsztat, trening – Sobusy jest dla Ciebie.
Prywatnie jestem obcokrajowcem cieszącym się życiem i pracą w Polsce. Podoba mi się idea niezależności, współpracy, profesjonalizmu, możliwości wymiany myśli z innymi ludźmi. Jesteś Sobusy? Odwiedź nas!
Pozdrawiam,
Roland
Też testuję pracę freelancera od dobrych 2 lat. W sumie jest ok, bo można sobie wszystko zorganizować po swojemu – trochę wprawy trzeba, żeby się zorganizować, to prawda, ale temat jest do ogarnięcia. Minusem dla mnie jest natomiast… nuda. Jeśli trafi się parę dni, w których znajomi są zajęci, a mieszka się samemu – to człowiek się czuję jak na bezludnej wyspie. To taki dodatkowy argument z mojej strony za coworkingiem. (Chociaż jeszcze nie przetestowałem, ale niebawem na pewno to zrobię).
Wyjście do pracy w dowolne miejsce ma jeszcze jedną zaletę – jest się gdzieś, gdzie ludzie rozumieją, że się pracuje. W domu bywa tak, że „skoro i tak siedzisz” to możesz zająć się zrobieniem obiadu, wyniesieniem śmieci albo posprzątaniem mieszkania. A przynajmniej tak sądzą inni domownicy… :) Przyłączam się do pytania o miejsca coworkingowe w Poznaniu. Oczywiście jest wujek Google, ale opinie i sugestie mile widziane.