Pracujecie czasem w parach, w grupach, zespołach?
Freelance ma to do siebie, że pracujemy tak, jak nam dobrze, nie zawsze w pojedynkę. Grupy wsparcia, coworking, burze mózgów. Przyjaźnie się nawiązują, kreatywność rośnie geometrycznie – ja bardzo sobie cenię pracę zespołową, bo daje kopa, energię, bo zawsze wychodzi z tego coś ciekawego, coś lepszego. Ale żeby tak było wszyscy muszą chcieć, wszyscy muszą działać na najwyższych obrotach. Jak wprowadzić do zespołu trochę humoru, motywacji na dobry dzień?
Jakie drugie śniadanie w pracy da energetycznego kopa?
Proponujemy śniadanie mocy – niesamowicie proste do wykonania, a rozładowuje napięcie, daje radość i…jest smaczne.
Wystarczy kawałek papieru śniadaniowego, marker, sznurek lub naklejki, coś smacznego i gotowe. Nie trzeba się wysilać na śniadanie rodem z 10-gwiazdkowego hotelu, chodzi o intencje przecież, prawda? Na środku papieru napisz kilka motywacyjnych słów, przykryj je tym czymś smacznym, zapakuj i… podrzuć bliskiej, potrzebującej kopa motywacyjnego osobie. A potem ciesz się dobrą atmosferą i kreatywnością, z tego płynącą.
Jeżeli wszyscy są zadowoleni, to praca idzie jak burza. Zadbajmy o to :)
Co powiecie na:
Batonik mocy, po nim zwiększysz prędkość!
lub
Rogalik superfreelancera, zjesz, a ogarniesz!



















4 Comments
Super propozycja :)
Świetny pomysł :) przy okazji można się trochę podlizać osobie, z którą np. mamy na pieńku…heh
dokładnie :))
Świetny pomysł! Zjadłabym takiego rogalika z przyjemnością :)