Wywiad

Spotkania networkingowe

4 sierpnia 2015
Startup Stock Photos

O networkingu słyszał każdy freelancer. Oczywista oczywistość – wiadomo, trzeba poszerzać sieć kontaktów, poznawać ludzi, samemu dać się poznać i czerpać z tego nieograniczone korzyści biznesowe :) Banał. Dla mnie networking to nie jest jednak kaszka z mleczkiem, bo wcale nie czuję się komfortowo śmigając w grupie nieznajomych z wizytówkami w garści. Zazdroszczę tym, którzy ogarniają temat lepiej. A temat ogarnia bardzo dobrze Paweł Harajda – współzałożyciel Stowarzyszenia Olcamp,  który na co dzień zajmuje się promowaniem firm w Internecie – mówi innym co mają robić.  Lubi piwo, podróże i psy. Organizuje spotkania networkingowe w Olsztynie. Paweł odpowie na kilka pytań związanych ze spotkaniami „kontaktowymi”. Ciekawi? 

Co to jest spotkanie networkingowe, jak wygląda w praktyce?

Networking oznacza budowanie sieci kontaktów. To świadome i aktywne działanie mające na celu poznawanie nowych osób. Bardzo często zdarza się, że mamy znajomych „tylko z widzenia”, nie wiedząc tak na prawdę o nich zbyt wiele. Wiedza o tym kto czym się zajmuje pozwala w razie potrzeby ustalić w czym możemy danej osobie pomóc lub w czym ona może pomóc nam – w życiu zawodowym lub prywatnym.

Wszędzie, gdzie jesteśmy mamy okazję poznać nowych ludzi – spotkanie networkingowe różni się jedynie tym, że jego uczestnicy otwarcie mówią o tym kim są, czym się zajmują i kogo szukają. Poznanie innych jest celem, a nie elementem który pojawia się przy okazji. Czasem to okazja do wymiany usług, a czasem do pomocy w sprawach prywatnych.

Najczęściej zaczyna się od rozmów przy kawie, następnie uczestnicy opowiadają po kolei kto czym się zajmuje (jest na to 60 sekund)  i kończymy rozmowami indywidualnymi lub krótką prezentacją wybranej wcześniej firmy, tematu lub projektu.

Co realnie dają takie spotkania uczestnikom?

Poznajemy innych ludzi :) Nowe kontakty i wiedza, która powstaje przy okazji ich budowania to dla mnie bardzo realne wartości. To nie są jednak spotkania które dają bezpośredni „zwrot z inwestycji”. Warto też pamiętać, że nie ma rozwiązań idealnych – pomagających wszystkim rozwiązać wszystkie problemy. To czy znajdziemy kogoś kto pomoże nam zaprojektować logo, rozliczyć podatki, znaleźć lekarza lub doradzić w kwestiach prawnych zależy od tego kto pojawi się na spotkaniu i jak my się zaprezentujemy. Jednorazowe pojawienie się na spotkaniu nie daje często żadnego efektu – zbudowanie relacji z poznanymi osobami wymaga czasu. Jeśli ktoś liczy na to, że przyjdzie i po ogłoszeniu, że świadczy usługę XYZ  wszyscy będą go polecać zawsze i wszędzie to się mocno rozczaruje.

Od czego zacząć organizowanie samemu takiego wydarzenia?

Od zastanowienia się po co chcemy je zorganizować. By spotkania miały sens powinny się odbywać regularnie. Olsztyńska Grupa Wspierania Biznesu spotyka się w każdą środę o 8:30. To ułatwia zapraszanie - jeśli nie mamy czasu w najbliższą środę, można wpaść w kolejną. Nie ucieka nam motywacja i łatwiej to zaplanować. Cykliczność spotkań jest możliwa dzięki aktywnym członkom, którzy realizują wspólnie zadania i przyjmują role innych, gdy oni nie mogą. Spotkania OpenCoffee w Olsztynie odbywają się co 2-4 tygodnie i są uzupełnieniem innych spotkań, które organizujemy dlatego mogliśmy sobie pozwolić na luźniejszą formułę.

 Jak promować spotkanie networkingowe?

To oczywiście zależy od naszej grupy docelowej i tego jaką przybieramy formułę. OGWB to spotkania dla przedsiębiorców i najlepiej sprawdza się zapraszanie partnerów, lub klientów, co pomaga często zbudować z nimi lepszą relację. Prowadziliśmy również kampanie w mediach społecznościowych i pojawialiśmy się na zaprzyjaźnionych wydarzeniach. Na OpenCoffee spotykają się ludzie aktywni w mieście – często związani z nowymi mediami i internetem, ale nie jest to wymóg. Tu najlepiej działa zwykły marketing szeptany wśród znajomych.

Czy organizować spotkania ogólne czy lepiej je profilować, np. spotkanie dla branży IT, dla grafików, dla copywriterów/dziennikarzy/blogerów?

Myślę, że to trochę zależy od tego jaki jest cel. Jeśli zaprosimy na spotkanie 15 grafików to szansa na polecanie siebie wzajemnie będzie mniejsza niż, gdy uczestnikami będą przedsiębiorcy zajmujący się różnymi dziedzinami. Jeśli jednak spotkanie ma na celu integrowanie branży przy porannej kawie to moim zdaniem ma jak najbardziej sens.

Czy jest zainteresowanie takimi spotkaniami?

Świadomość wartości wynikającej z dobrej sieci kontaktów wśród osób aktywnych i przedsiębiorczych rośnie, więc da się zaobserwować pojawianie się kolejnych spotkań i nowych osób, które się na nich pojawiają. Trzeba pamiętać, że im większa grupa tym ciężej jest budować relacje. Spotkania raczej nie będą nigdy skupiały dużych grup. W Olsztynie pojawia się od 5 do 25 osób.

Jak przygotować się do udziału w spotkaniu networkingowym?

Przyjść z uśmiechem, nie marudzić, być otwartym na innych. ;) W przypadku spotkań bardziej biznesowych dobrze mieć wizytówki i pomyśleć na tym co chcemy powiedzieć o nas – 60 sekund to wystarczająco dużo czasu – warto powiedzieć krótko co robimy, kto jest naszym klientem i jakie mamy doświadczenie. Jeśli szukamy kogoś to warto sprecyzować. „Szukam klientów” nie mówi zbyt dużo i mała szansa, że inni to zapamiętają.

 

Paweł, bardzo Ci dziękujemy!

A Wy? Macie doświadczenie w networkingu? Jak ono wygląda w Waszych miastach?

You Might Also Like

No Comments

Leave a Reply