Codziennie żongluję pomiędzy internetowym Trello a analogowym kalendarzem oraz notesem z czystymi kartkami. To chyba miks instynktu przetrwania, z kobiecą multizadaniowością, że ogarniam. Ogarniam życie :) Ale wiecie czego mi czasem brakuje? Ram.Ponieważ sama jestem sobie okrętem, żeglarzem, wędką i syrenką, sama określam sobie ramy, które są, nie oszukujmy się dosyć elastyczne (co się stało z zasadą, że nie będę pracować po 18.00? no właśnie!). Ram i fun’u. Tego mi czasem brakuje w tym ferworze walki. Myślę, że Wam też tego brakuje. Postanowiłam Wam to dać. Sobie też. Odhaczacz, ogarniacz, codzienną ramę, która w fajny sposób przeprowadzi nas przez dzień. Wiadomo – to nie jest rozwiązanie codzienne (ile razy można płacić zaległe rachunki, ja tam wolę nie mieć ich trzydziestu w miesiącu), ale raz na 2 tygodnie – I’m in! Nie myślcie, że tego nie przetestowałam. Przetestowałam i łatwo nie było :) Przerwy na kawę przy oknie, spacer – miałam poczucie winy, że zamiast pracować się relaksuję, a już ta lambada o 12.00 – szkoda że mnie nie widzieliście (nie – plik audio video nie wchodzi w grę).
Ściągnij listę zadań na jeden dzień. Postaraj się odhaczyć chociaż kilka pozycji – część jest przyjemnych i zabawnych, a część pracowych i poważnych. Równowaga musi być. Urozmaicenie, wśród wielu podobnych do siebie dni, gwarantowane. Pobierz i w końcu się ogarnij! :)



















6 Comments
To jest najpiękniejsza lista zadań na świecie! Jutro rano idzie do druku. Nawet te zaległe sprawy księgowe wydają mi się przyjemniejsze do zrobienia.
Dziękujemy bardzo <3 :))
Uwielbiam listy zadań i odhaczanie :)
My też!! To najbardziej motywujące i porządkujące :)
Pomysł fajny. Niestety u mnie się nie sprawdzi ponieważ pije kawę podczas pracy, muzyka u mnie to też element bez którego nie pracuję. Inspiracja do pracy od tego zaczynam, ćwiczenia – na nie ostatnio nie mam chęci (ale staram się to zmienić). Nie przepadam za spacerami, wolę raczej posiedzieć na parapecie i pogapić się na drzewa w domku na przeciw mojego bloku. Zamiast spaceru ( uświadomiłam sobie to teraz) robię szybkie albo trochę dłuższe wypady do sklepów po jakieś umilacze ( przekąski, napoje) . Ale pomysł godny uwagi.
Pozdrawiam serdecznie :)
:) i bardzo dobrze, że każdy jest inny! Pozdrawiamy ciepło :)