Czy jest możliwe się wyłączyć? Praca na komputerze, z dostępem do internetu, gdzie duża część służbowych konwersacji odbywa się na Facebooku, to pole minowe. Nowy post ulubionej blogerki, informacja o napadach noworocznych na niemieckie kobiety przez mężczyzn o wschodnim wyglądzie, stronka fajnego grafika, dwie skrzynki mailowe, kolejny post, otwarty wczoraj i zapomniany, pinterest i behance. To tylko część otwartych zakładek, które mam teraz przed oczami. Mam wrażenie, że z każdej strony napadają na mnie bodźce i informacje, które muszę jakoś przyswoić, przeczytać, obejrzeć, żeby nie zapomnieć, być na bieżąco. Ja wiem, że freelance ma swoje prawa, że pracuje się cały czas, a zlecenia płynnie przenikają się z czasem dla siebie. Przyjmuję freelance z dobrodziejstwem inwentarza, ale chyba nie dziś.
Próbowałam opcji pracy bez Facebooka, ale w tyle głowy miałam obawę, że mnie omija jakaś ważna informacja dotycząca projektu, czy służbowych zadań. Wyłączam mniej istotne zakładki, ale w błyskawicznym tempie są zastępowane nowymi. Jakiś totalny sajgon. Moja podzielność uwagi chyba ma jednak swój kres, a wielozadaniowość granice.
Dosyć tego dobrego, mam kryzys. Wyłączam to całe ustrojstwo, włączam Natalię Przybysz i gaz na kuchence. Będę robić obiad. Taki plan.
/E

















4 Comments
Tak to chyba jest, że ,,pracując w Internecie” nie jesteśmy do końca w stanie odciąć się od wyskakujących powiadomień, przychodzących e-maili, sprawdzania, co, gdzie, kiedy i dlaczego. To chyba takie tło, bez którego nie sposób funkcjonować, a przynajmniej bardzo trudno, w dzisiejszym świecie.
Od kilku dni mam taką samą myśl – totalne przesycenie i w sumie FOMO, nie chcę tak dalej! Też się wyłączam ;)
Pracując w domu, przy komputerze szczególnie trudno jest skupić się i nie zaglądać na portale społecznościowe, blogi, czy strony. Ja opracowałam sobie metodę 1 godziny podczas której sprawdzam skrzynkę, odpowiadam na komentarze, komentuję i zaglądam na fb. Tyle czasu mi wystarczy. Potem praca :)
Twój sposób jest bardzo dobry, wymaga konsekwencji, ale chyba spróbuję :)